środa, 31 października 2012

6) KitKat Senses, NESTLE



Masa produktu: 31 g
Marka produktu: Nestle
Skład: czekolada mleczna (cukier, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, miazga kakaowa, serwatka w proszku, tłuszcz mleczny, emulgator - lecytyna sojowa, aromat), cukier, mąka pszenna, tłuszcz roślinny, odtłuszczone mleko w proszku, miazga kakaowa, orzechy laskowe, tłuszcz mleczny, syrop cukru inwertowanego, aromaty, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, emulgator - lecytyna sojowa, serwatka w proszku, sól, wodorowęglan sodu, barwnik E 150d


 
Wartość odżywcza:
(w 100 g) 4,4g białka, 53,5g węglowodanów, 31g tłuszczu
(w 31g) 1,4g białka, 16,6g węglowodanów, 9,6g tłuszczu

Kaloryczność:
(w 100g) 514 kcal  
(w 31g) 159 kcal




Ocena produktu:  Zacznę od tego, że KitKat'y są moimi ulubionymi wafelkami. Jeśli będąc poza domem mam ochotę na coś słodkiego, to zazwyczaj są to te wafelki. Ten jednak jest nieco inny niż standardowy KitKat. Przede wszystkim jest on mniej kaloryczny. Podczas, gdy zwykły wafelek ma 212 kcal, ten ma 159kcal, z czego jestem niezmiernie zadowolona. :) W smaku jest podobny, ta sama pyszna czekolada, twardy wafelek, jednak ten ma w sobie coś jeszcze- krem orzechowy. I to nie byle jaki krem, bo naprawdę czuć w nim orzeszki, co również mnie zadowala.
Podsumowując, ten wafelek otrzymuje ode mnie najwyższą ocenę, za swój smak, cenę... no i już wcześniej wspomnianą obniżoną
kaloryczność, oczywiście. :)


Ogólna ocena: 6/6
Zakupione: Biedronka
Cena: 1,38 zł

5) Jogurt pitny o smaku suszonej śliwki 0% tłuszczu, FRUVITA


Masa produktu: 400 g

Marka produktu: FruVita
Skład: Odtłuszczone mleko pasteryzowane, białka mleka, substancje słodzące: maltitol, aspartam, acesulfam-K, śliwki suszone 0,5%- przecier, skrobia modyfikowana kukurydziana, barwniki: karmel, aromat, żywe kultury bakterii jogurtowych oraz Lactobacillus acdophilus i Bifidobacterium lactis. Zawiera substancje słodzące oraz źródło fenyloalaniny.

Wartości odżywcze:
(w 100 g) białko 3,7 g; węglowodany 6,2 g;
 tłuszcz 0,1 g
(w 400 g) białko 14,8 g; węglowodany 34,8 g; tłuszcz 0,4 g

Kaloryczność:
(w 100 g) 41 kcal
(w 400 g) 164 kcal

 
Ocena produktu: Zacznę od tego, że przeważnie nie kupuję jogurtów ani serków o smaku śliwkowym, ale tym razem zaryzykowałam i kupiłam będąc na zakupach w Biedronce właśnie ten jogurcik. Co mnie do niego zachęciło najbardziej? Wydawał się być duży, w końcu to 400 g, co oznaczało, że wypicie go zajmie mi trochę czasu, a (nie jak to bywa w jogurtach o mniejszej pojemności) zakończę go po dwóch łyczkach, a do tego niska cena i ta niewielka kaloryczność! 164 kcal w całym (powtarzam: tak dużym) opakowaniu naprawdę mnie ujęło. Skupiając się na zawartości opakowania, czyli na samym jogurcie, a raczej jego smaku muszę przyznać, że okazał się być przeciętny. Niestety chemiczny smaczek czuć już po pierwszym łyku(jak to bywa w odtłuszczonych jogurtach), ale jakoś udało mi się go wypić do końca. Przyznam się, że o wiele, wiele bardziej smakował mi mój ulubiony 0% jogurt waniliowy z firmy ‘Jovi’(LINK) , ale co kto lubi. Podsumowując, na mnie osobiście nie zrobił oszałamiającego wrażenia i raczej do niego nie wrócę, ale możliwe, że komuś może on i smakować. (w końcu w jakiś sposób znika on ze sklepowych półek , prawda? :-] )


Ogólna ocena: 1/6
Zakupione: Biedronka
Cena: 1,99 zł

poniedziałek, 29 października 2012

4) A w głowie wciąz ta sama nuta...

Właśnie wróciłam ze szkoły, usiadłam do komputera i chciałabym coś opisać... Tym razem nie spożywczy produkt, który mi smakuję czy też nie, a pewną dziwną rzecz, która prawie codziennie mnie spotyka.
Otóż wieczorem słucham sobie wieczorkiem pewnej piosenki od tak (nie żadna z moich ulubionych, a jednak jest na mojej mp3) i zasypiam. Na drugi dzień budzę się, jem śniadanie, idę do szkoły, nauka i sprawdziany, potem wracam, obiadek, zadanie domowe, oglądam film i kładę się spać. Niby nic w tym dziwnego, gdyby nie fakt, że w głowie ciągle siedzi mi ta wczorajsza piosenka. Dosłownie cały czas !!
Najgorzej było dzisiaj na sprawdzianie z angielskiego, bo w ogóle nie mogłam się przez to skupić na zadaniach... Teraz też siedzę i co? Ta piosenka!! I tak jest niemalże codziennie (jakaś nowa melodia czy piosenka). Z jednej strony to wkurzające, a z drugiej piosenka ta okazuje się całkiem fajna (czego wieczorem aż tak nie odczuwałam) i aż chce się jej słuchać. No właśnie, teraz też jej słucham.

Dzisiejsza piosenka, która cały czas za mną ''chodzi'' to Blonde - Bridgit Mendler.



Pochodzi ona z jej najnowszego albumu - Ready Or Not, który naprawdę bardzo mi się spodobał! To taka odskocznia od ''łubudubu'' Nicki Minaj (choć przyznam, że niektóre jej piosenki też lubię) czy innych piosenek granych często w radiu. Piosenki z tego albumu są miłe dla ucha, a głos piosenkarki niebiański!!

Tak więc bardzo polecam Wam ten krążek i jestem ciekawa czy Wam też czasami się przytrafia to samo co mnie ??  :) 




* PS. Postaram się dzisiaj jeszcze dodać moją opinię pewnego produktu. 

niedziela, 28 października 2012

3) Jogurt 'Muller Mix' o smaku waniliowo-śmietankowym z porcją chrupek zbożowych, MULLER


Marka produktu: MULLER
Masa produktu: 150 g (135 g jogurtu + 15 gr chrupek)
Skład: jogurt (mleko pełne, żywe kultury bakterii jogurtowych), chrupki zbożowe (cukier, mąka ryżowa, płatki owsiane, mąka pszenna, syrop glukozowy, tłuszcz kakaowy, olej roślinny, mleko w proszku pełne, migdały, miazga kakaowa, skrobia kukurydziana, skrobia manioku, słodka serwatka w proszku (z mleka), laktoza (z mleka), syrop cukru karmelizowanego, ekstrat słodowy jęczmienny, sól spożywcza, emulgator: lecytyna sojowa, substancja glazurująca: guma arabska, aromat), cukier, woda, syrop glukozowo-fruktozowy, aromat. Może zawierać śladowe ilości orzeszków ziemnych i innych orzechów. 


Wartości odżywcze:
(w 100 g) białko 4,4 g, węglowodany 23 g, tłuszcz 4,1 g, 
(w pojemniczku- 150 g) białko 6,6 g, węglowodany 34,5 g, tłuszcz 6,15 g


Kaloryczność:
(w 100 g) 150 kcal
(w 150 g) 225 kcal



Ocena produktu: Z racji, że lubię jogurty typu ''Fantasia'' (jogurt + chrupki, płatki czekoladowe, itp.) zdecydowałam się na kupno i tego jogurtu. Wrażenia? Jest on bardzo gęsty (co dla mnie jest dużym plusem), a w smaku owszem czuć nutkę śmietanki i wanilii. Chrupek jest całkiem sporo, przy czym część z nich jest oblana mleczną czekoladą, a część nie. Jogurt ten jest naprawdę słodki, tak więc po zjedzeniu całej porcji długo raczej nie będziemy musieli sięgać po nic słodkiego. Jeśli ktoś lubi taką dawkę słodyczy za jednym razem, to i owszem polecam ten produkt, a jeśli woli coś nie aż tak zamulającego, to odsyłam go do tradycyjnej 'Fantasi'.


Ogólna ocena: 3/6
Zakupione: Lewiatan
Cena: 2,19 zł

sobota, 27 października 2012

2) Jogurt pitny 0% Aromatyczna Wanilia, JOVI

Marka produktu: Jovi
Masa produktu:  250 g
Skład: Odtłuszczone mleko pasteryzowane, syrop waniliowy (substancja słodząca - maltitol, aromaty, koncentrat z krokosza barwierskiego, substancje słodzące - aspartam, acesulfam-k, ekstrakt wanilii, barwnik - bera-karoten), białka mleka, żywe kultury bakterii jogurtowych.


Wartości odżywcze:
 (w 100 g) białko 3,7 g, węglowodany 6,1 g, tłuszcz 0,1 g
(w opakowaniu - 250 g) białko 9,25 g, węglowodany 15,25 g, tłuszcz 0,25 g


Kaloryczność:
(w 100 g) 40 kcal
(w 250 g) 100 kcal



Ocena produktu: Zacznę od tego, że uwielbiam waniliowe serki i jogurty, jednak nie często po nie sięgam ze względu na ich kaloryczność. Widząc ten jogurt na sklepowej półce zdecydowałam się go kupić, mimo dosyć wysokiej ceny jak na tak niedużą buteleczkę. Z doświadczenia wiem, że jogurty 0% tłuszczu zwykle mają ten sam chemiczny posmak, ale nie ten! Ma on pyszny, waniliowy smak, jest płynny i nie czuć w nim ani troszkę tego paskudnego chemicznego smaku. Jest naprawdę smaczny! Od kiedy kupiłam go po raz pierwszy często gości w mojej lodówce, dlatego też z czystym sumieniem mogę go polecić każdemu, bo zdecydowanie jest on tego wart!! 





     Ogólna ocena: 6/6
     Zakupione: Żabka sklep
     Cena: 2, 49 zł
























1) Blog startuje!

Długo myślałam nad nazwą, tematyką  i ogólnym pomysłem na bloga, aż w końcu udało mi się załatwić wszystkie formalności i proszę, oto mój pierwszy w życiu blog.

Na początku chciałabym się Wam przedstawić. Jestem Trixi (prawdziwego imienia jak na razie podawać nie będę), mam 15 lat i jestem uczennicą gimnazjum. Bloga założyłam, aby podzielić się z Wami moim szczęściem, które dają mi trzy podstawowe rzeczy, a mianowicie sztuka, muzyka i słodycze (kolejność dowolna). Sztukę uwielbiam, bo zagłębiając się w nią mogę zapomnieć o problemach, trudnościach, o wszystkim. Muzyka... nie śpiewam, nie tańczę, ale naprawdę ją uwielbiam, bo towarzyszy mi w każdej chwili mojego życia (i to nie ze względu na to, że w mojej torbie nie może nigdy zabraknąć mp3). Nie mam konkretnego rodzaju muzyki, której słucham, jednego dnia podobają mi się spokojne ballady, innego ostre brzmienia, a innego nawet rapowe kawałki. Codziennie odkrywam coś nowego i to jest wspaniałe. A słodycze? Wcale nie mam tu na myśli, że siedzę całymi dniami na kanapie i nic tylko jem słodkie, nie. Owszem lubię od czasu do czasu skosztować coś słodkiego, ale prawdziwą przyjemność sprawia mi przyrządzanie słodkich wypieków dla najbliższych oraz dekorowanie ich. Co z tego, że coś dobrze smakuje, skoro jego wygląd tego nie okazuje? Dlatego jak coś piekę, to musi to nie tylko dobrze smakować, ale i pięknie wyglądać! :)

 
Wiecie już co nieco o mnie, a teraz chciałabym Was zapoznać z tematyką bloga. Otóż, będę na nim zamieszczała:

  * recenzje produktów spożywczych
  * przepisy kulinarne 
  * piosenki, albumy, zespoły, i wykonawców muzycznych przeze mnie uwielbianych
  * zdjęcia, rysunki i inne artystyczne rzeczy stworzone przeze mnie 



 Tak więc uważam moją przygodę z blogiem za rozpoczętą i postaram się prowadzić go na tyle ciekawie, aby sprawić, że czytając go miło spędzicie czas. :)


                                                                                       Pozdrawiam, Trixi. <3