Otóż wieczorem słucham sobie wieczorkiem pewnej piosenki od tak (nie żadna z moich ulubionych, a jednak jest na mojej mp3) i zasypiam. Na drugi dzień budzę się, jem śniadanie, idę do szkoły, nauka i sprawdziany, potem wracam, obiadek, zadanie domowe, oglądam film i kładę się spać. Niby nic w tym dziwnego, gdyby nie fakt, że w głowie ciągle siedzi mi ta wczorajsza piosenka. Dosłownie cały czas !!
Najgorzej było dzisiaj na sprawdzianie z angielskiego, bo w ogóle nie mogłam się przez to skupić na zadaniach... Teraz też siedzę i co? Ta piosenka!! I tak jest niemalże codziennie (jakaś nowa melodia czy piosenka). Z jednej strony to wkurzające, a z drugiej piosenka ta okazuje się całkiem fajna (czego wieczorem aż tak nie odczuwałam) i aż chce się jej słuchać. No właśnie, teraz też jej słucham.
Dzisiejsza piosenka, która cały czas za mną ''chodzi'' to Blonde - Bridgit Mendler.
Pochodzi ona z jej najnowszego albumu - Ready Or Not, który naprawdę bardzo mi się spodobał! To taka odskocznia od ''łubudubu'' Nicki Minaj (choć przyznam, że niektóre jej piosenki też lubię) czy innych piosenek granych często w radiu. Piosenki z tego albumu są miłe dla ucha, a głos piosenkarki niebiański!!
Tak więc bardzo polecam Wam ten krążek i jestem ciekawa czy Wam też czasami się przytrafia to samo co mnie ?? :)
* PS. Postaram się dzisiaj jeszcze dodać moją opinię pewnego produktu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Każdy komentarz mile widziany. :)